Jak zrobić choinkę i nie tylko

17 comments
Cześć wszystkim! Znów korzystając z chwili czasu wpadłem na momencik, żeby się pochwalić. A co :). Właśnie udało mi się skończyć kalendarze, które będą prezentami. Skończyć, to może nie za dobre słowo, bo trzeba go jeszcze zabindować. Ale to już bułka z masłem. A skoro skończony, jest więc okazja, żeby go zaprezentować. W sumie powstały dwie wersje, jedna dla nas, druga dla rodziców. Różnią się tak naprawdę tylko zdjęciami. No, to...

W trakcie gonitwy

20 comments
Witajcie. Podziwiam Was, że macie czas  na prowadzenie bloga. Przyznam się, że ostatnio ja nie mam czasu na nic. Cały czas gonitwa przy mojej Adusi i za Adusią. Cały czas coś się dzieje. A kiedy maleństwo pójdzie spać, powolutku staramy się wszystko poukładać, bo święta lada chwila. Nie mam czasu nawet wejść na Wasze blogi i Was popodglądać, z czego jestem bardzo niezadowolony. Nie myślałem, że potrafię się od tego uzależnić. No,...

Moje dziecko skończyło dziesięć miesięcy

11 comments
Dziesięć miesięcy strzeliło, więc czas na małe résumé. Adusia waży 7,760 g. A mierzy 69 cm. Oczywiście te pomiary są orientacyjne, ponieważ wiadomo jak odbywa się ważenie i mierzenie w przychodni. Ale już wizualnie wydaje się większa. Kiedy patrzę na nią, gdy śpi w łóżku widać, że jest z niej już niezłe kobieciątko. Przestaje się powoli mieścić w nosidełku. Jej waga również wzrosła. Kiedy biorę ją na ręce czuję, że to już nie ten malutki, drobny szkrabik. Ada doskonale siedzi i bardzo dobrze porusza się na czworakazauważalna...

Gdy dziecko nie chce spać w swoim łóżeczku

42 comments
Czy Twoje dziecko ma problem z zasypianiem? A może nie chce spać w swoim łóżeczku? Jeśli tak, to witaj w klubie szczęśliwców zmagających się z tym utrapieniem. Od dłuższego czasu zmagamy się wraz z żoną z problemem snu naszej córeczki. Otóż najpierw problem polegał na niechęci do kładzenia się spać. Nawet, gdy Adunia słaniała się na nogach, za nic nie chciała się położyć. Walczyła, ile mogła. Kiedy natomiast udało się nam ją uśpić...

Mój Liebster Blog Awards

13 comments
Pewnikiem przyszła kolej i na mnie. Znam tą zabawę już od dawna, kiedy to pomagałem tworzyć blog innej osobie. Pamiętam, że wtedy niezbyt mi się to podobało. Od tego momentu sporo czasu minęło, ja mam swojego bloga i patrzę na nominacje też inaczej. Choćby dlatego, że jeśli kogoś z czytelników to nie interesuje, może wybrać sobie mój inny post. Może też poświęcić chwilę swego czasu i poznać mnie ciut lepiej. Dlatego przyjmuję wyzwanie....

Słowo o ząbkowaniu i gadaniu

9 comments
Troszeczkę czasu minęło od poprzedniego wpisu. Sądzę, że to nie rozleniwienie czy zmęczenie materiału a raczej kompletny brak czasu. Dlaczego? Nie wiem. Niby nie robię nic więcej, niż do tej pory a czasu mimo to jakby mniej. W tym, w sumie krótkim okresie troszkę się u nas zadziało. Przytrafiły się nam dwa ważne wydarzenia i to dzień po dniu. Wydarzenia, o których nie sposób nie wspomnieć. Zacznę przekornie od drugiego. Yes, yes,...

Moje zapachy i smaki

18 comments
Z czym kojarzy mi się dzieciństwo? Z miłymi chwilami. Z miłością bliskich. Z pierwszymi, małymi sukcesami. Ale chyba najbardziej ze smakami i zapachami. Za nami chwile zadumy. Chwile wspomnień o tych, których już między nami nie ma. Był to także wspaniały czas na rodzinne spotkania, na które na co dzień nie ma czasu. Przy jednym z takich spotkań znów dopadła mnie nostalgia. Mam tak, jak pewnie większość z Was, że natykam się czasami...

Przygotowania do zimy

11 comments
Czas tak szybko leci. Dowodem na to jest moja córeczka. Jeszcze niedawno była maleńkim brzdącem, mieszczącym się na jednej dłoni. Trzask-prask i właśnie skończyła dziewięć miesięcy. Zbliżająca się zima będzie naszą drugą. Drugą ale jakże inną. Zeszłej była ukryta w domu, skrzętnie schowana w grubym beciku. Teraz to coś innego. Zamierzam wychodzić z nią na spacery i pokazywać jej uroki zimy. Trzeba się do tego solidnie przygotować....

Ławeczki już nie ma, ale...

21 comments
Bywało, że czasami, gdy miałem wolną chwilę, popadałem w stan zadumy. Zastanawiałem się wtedy nad swoim życiem. Dochodziłem do jednego, zawsze tego samego wniosku. Dostrzegałem, że mimo młodego wieku nieźle dostałem w życiu po dupie. Ilekroć zdawałem sobie z tego sprawę, dochodziło do mnie, że jest wiele osób, których życie było o wiele gorsze niż moje. Odrzucałem wtedy to użalanie się nad sobą i wyszukiwałem w pamięci chwile radosne,...

Co do cholery z tą alergią?

14 comments
Zmagań z alergią ciąg dalszy. A może nie z alergią? Może to nietolerancja pokarmowa? A może coś zupełnie innego? Cóż zaczyna robić się nieciekawie, ale od początku. Ci, którzy odwiedzają mój blog wiedzą dobrze, że od dłuższego czasu zmagamy się z alergią u Adusi. Jakąś alergią. Co pewien czas na jej skórze, zwłaszcza w zgięciach łokci i kolan pojawiają się plamy. Do tej pory staraliśmy się unikać mleka krowiego, lecz nie przyniosło...

Na zakupach z ośmiomiesięcznym dzieckiem

6 comments
Jak przystało na dość stereotypowy model faceta nie przepadam za zakupami. Nie bawi mnie łażenie po sklepach, zwłaszcza tych z ciuchami. Można by powiedzieć, że tego wprost nie cierpię. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do galerii jeździmy. Traktuję to jednak bardziej jako specyficzny sposób spędzania czasu z rodziną aniżeli gonitwę za zakupami. Dlatego jakiś czas temu „bardzo się ucieszyłem”, kiedy żona zapytała: - Wiesz w markecie...

Ruszyliśmy z miejsca

14 comments
Stało się to, na co czekaliśmy od dłuższego czasu. Po etapie bujania się, kołysania, częstych zmian pozycji, Adunia zaczęła przemieszczać się sama na czworaka. Przez ostatnie dwa weekendy ostro pracowaliśmy nad tą umiejętnością. Małej nie za bardzo się to podobało, ale ja za nic nie chciałem jej odpuścić. Bardzo chcę, aby zaliczyła każdy etap rozwoju. Nie od dziś wiem, że każdy z nich jest istotny dla dalszego dobrego funkcjonowania organizmu. Takie raczkowanie na przykład zdecydowanie poprawia rozwój psychomotoryczny...

Bujajcie się!

6 comments
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, dlaczego bujacie swoje dzieci? Skąd u Was taki odruch? Kiedy to robicie i czy ktoś Was tego uczył? Sądzę, że nie. Przynajmniej nie było tak u mnie. Do ogólnie rozumianego kołysania czy bujania poprowadził mnie naturalny odruch. Jeśli dziecko było niespokojne – bujałem, jeśli kwękało – bujałem, płakało – brałem na ręce i... kołysałem. Skrajny automatyzm, nie poparty żadnym sensownym wyjaśnieniem. Czyli tak, jak na prawdziwego faceta przystało. Wszystko ma swoje wytłumaczenie Pierwszy...

Moje dziecko skończyło osiem miesięcy

10 comments
Adusia skończyła właśnie osiem miesięcy. Jak ten czas leci. Dziś parę słów o tym, co już umie. Nie będzie żadnego koloryzowania, upiększania lecz suche fakty. Drogi czytelniku, jeśli Twoje dziecko w tym wieku robi znacznie więcej to gratuluję. Jeśli mniej, to kompletnie się tym nie przejmuj. Podobno różnica w rozwoju takich dzieci może wynosić aż 2 miesiące. A więc do rzeczy. Ada waży 7300g a mierzy 65 cm. Czyli zmalała o 1,5 cm :0. Tak niestety mierzą w przychodniach. Na moje oko powinno być blisko 70 cm. Zdecydowanie...

Tato, nie rób tego!

13 comments
Wczorajszy dzień był kolejnym, w którym Ada kompletnie mnie zaskoczyła. Obrazowo rzecz ujmując przyśrubowała mnie do krzesła. Siedziałem, uważając jednak, aby z niego nie spaść. Pohamowałem się także od śmiechu, który mógłby ją niechybnie przestraszyć. Czemu zapytacie? Już odpowiadam.  Po codziennym rytuale, który uskuteczniamy po moim powrocie z pracy (mój monolog do niej, przytulańsko, krótkie noszenie na rękach) zasiadłem...

Adusia w obiektywie Marzeny

5 comments
Jak pewnie pamiętacie drodzy czytelnicy z postu zamieszczonego jakiś czas temu, zorganizowaliśmy Adusi sesję zdjęciową. Było to już trzecie spotkanie jej z fotografem. Ada nie należy do dzieci kochających pozować, więc bardzo się obawialiśmy, jak to zniesie. O dziwo była spokojna, uśmiechała się, ogólnie sprawiało jej to radość. Oczywiście nie byłaby sobą, gdyby w pewnym momencie nie pogrymasiła. Na szczęście mała przerwa wpłynęła na nią kojąco. Wspominając o miłej i przyjemnej dla dziecka atmosferze nie sposób pominąć...

Zasypianie w gwiazdach

1 comment
Witajcie moi mili. Dzisiaj parę słów o ciekawej propozycji znanej włoskiej firmy Chicco. Mowa oczywiście o lampce – projektorze w kształcie kostki. Pamiętam kiedyś, było to co prawda dość dawno i o Adzie nie marzyłem nawet w snach, oglądałem program, w którym pokazywali pomalowany w pokoju dziecka sufit farbami chyba fluorescencyjnymi. W dzień sufit był biały, w nocy natomiast można było podziwiać na nim kolorowe galaktyki wszechświata....

O raczkowaniu i łobuzowaniu słów parę

12 comments
Jak ja uwielbiam takie poranki. Wstaję i widzę budzące się do życia słonko. Wchodzę cichutko do pokoju Adusi na palcach, stawiając duże susy, aby jak najbardziej zniwelować odgłosy trzeszczącej podłogi łudząc się przy tym, że maleństwo chwyta jeszcze ostatnie obrazy bajecznego snu. A tu niespodzianka. Mysza siedząc spogląda na mnie i nie czekając ani chwili obdarza mnie promiennym uśmiechem, ledwo mieszczącym się na jej małej twarzyczce. Czy może być coś wspanialszego na początek dnia? Ponieważ ostatnio pogoda za oknem...

Gryzak do pokarmów

4 comments
Ostatnio wprowadzamy Adzie nowe smaki. Zaczęliśmy podawać jej także owoce. Szukaliśmy sposobu, aby malutka nie udławiła się dużymi kawałkami. Z pomocą przyszedł nam świetny patent – gryzak Babyono w postaci smoczka. W kupionym komplecie znajduje się plastikowa, otwierana oprawa, dwa gumowe, różnej wielkości gumowe gryzaczki oraz osłonka. Wszystko działa na prostej zasadzie. Do środka gryzaczka wkładamy pokrojone owoce i zamykamy...

Przesiadka do spacerówki

5 comments
Od dłuższego czasu nosiliśmy się z zamiarem zmiany gondoli na spacerówkę. Adusia już wstaje i każda chwila spędzona na leżeniu jest dla niej chwilą straconą. Dlatego w gondoli odstawiała przeróżne harce. Postanowiliśmy więc zaryzykować. Baliśmy się, jak mała zareaguje na zmianę i jak szybko się zaaklimatyzuje do nowej pozycji. Dostosowanie wózka Mutsy Transporter do spacerówki trwa troszkę czasu. Nie jest to bardzo skomplikowane, wręcz intuicyjne. Ponieważ mama miała ważniejsze rzeczy na głowie, Adusia zmuszona była towarzyszyć...

Poweekendować by troszkę

9 comments
Na myśl o długim weekendzie od dawna układałem plany działania. Miały być długie, rodzinne spacery. Planowaliśmy także sesję fotograficzną w plenerze ze znajomym fotopstryczkiem. Miało być fajnie, ale jak to w życiu często bywa, pogoda totalnie pomieszała mi w planach. Mówiąc inaczej kompletnie je rozwaliła. Trzeba będzie pomyśleć o wariancie „B”. Skończy się pewnie na siedzeniu w domu. I jak znam moje panie, roboty będę miał sporo. Żona przebąkiwała o szybkim malowaniu przedpokoju. Do tej pory udawało mi się uniknąć tej...

Co z tymi posiłkami?

5 comments
Za mną kolejny weekend z moją Dusią. I kolejny fajny. Było troszkę spacerków, zabawy i przytulania. O całusach nie wspomnę, zresztą nie byłbym w stanie ich zliczyć. Żona martwiła się, że od poniedziałku nie da sobie z nią rady, bo przez dwa dni tak ją rozpieściłem. Może troszeczkę prawdy w tym jest, ale nie mogłem się powstrzymać. Ponieważ Adusia ma już 6 miesięcy, od pewnego czasu zaczęliśmy wprowadzać jej inne posiłki. Niestety pojawiły się pewne problemy. Na początku staraliśmy się podawać jej kleiki i kaszki na bazie...

Adusia już siedzi!

4 comments
Wreszcie udało się zaszczepić mojego Dusiaczka. Trochę to trwało. Przyznam się, że córeczka trochę to odchorowała. Może słowo „odchorowała” jest zbyt mocne. Przez dwa dni miała wysoką temperaturę i była, ogólnie mówiąc, padnięta. Teraz już jest wszystko dobrze z czego się bardzo cieszymy. Przed nami kolejne szczepienia a ja nie wyzbyłem się dalej obaw. Długo zastanawiałem się, czy w ogóle zaszczepić małą. Z jednej strony rozumiem, że gdyby wszyscy się nie szczepili, długofalowo mogłaby pojawić się epidemia. Mogłaby, ale niekoniecznie...

Termometrowy apel

2 comments
Za oknem świetna pogoda, wręcz plażowa, a ja w pracy. To już trzeci dzień po urlopie i trzeci, który ciągnie się niemiłosiernie. Fajnie byłoby zalegać na piasku pod parasolem i słuchać szumu fal, spoglądając na mojego małego skrzata. Niestety mój czas na labę minął, a i z labą nie miało to za wiele wspólnego. Zresztą wiecie to z poprzedniego postu. Najgorsze jest jednak to, że Adunia wreszcie wczoraj została zaszczepiona. Teraz jest...

Po krótkiej przerwie

2 comments
Witam wszystkich po małej przerwie. Dziwnym trafem nie było ostatnio nawet chwili na blogowanie. Cały czas coś się działo. Mam nadzieję, że teraz nadrobię zaległości. Najpierw najważniejsza wiadomość, moja Adusia jest już z nami pół roczku. Dopiero teraz widzę, jak czas szybko gna. Jeszcze chwilę temu pamiętam, jak snułem się po korytarzu na porodówce a teraz maleństwo już nie takie małe. Czuć wagę, kiedy bierze się Myszkę na ręce. I...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...