Co z tymi witaminami?

6 comments
Po dwóch tygodniach od przybycia ze szpitala i względnego spokoju, rozumianego jako jeść i spać, przyszedł czas na pierwszy problem. Moja Dusia po każdym posiłku bardzo płakała, wręcz zanosiła się. Towarzyszyły temu skręty tułowie i spinanie się. Na początku myśleliśmy, że to kolka, ale na kolkę było troszeczkę za wcześnie. Próbowaliśmy zmieniać mleczko z matczynego na modyfikowane. Nie przyniosło to żadnego rezultatu. Po pewnym czasie doszliśmy do wniosku, że odpowiedzialnymi za ten stan rzeczy mogą być witaminki, które w tym czasie Dusia zaczęła przyjmować. Postanowiliśmy wyrzucić z jadłospisu witaminę D i K. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Warto wiedzieć, że witaminy A, D, E i K są rozpuszczalne w tłuszczach. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej to, że w kapsułce z taką witaminą znajduje się tłuszcz. I to prawdopodobnie on wpływał negatywnie na jeszcze niewykształcone jelitka Ady. Mimo, że witamina K a zwłaszcza D jest dość istotną dla prawidłowego rozwoju dziecka, postanowiliśmy na jakiś czas je odsunąć. Po dwóch tygodniach powolutku do nich wrócimy i zobaczymy, czy organizm je zaakceptuje.
Prócz tych spostrzeżeń tydzień obfitował także w sesję z zawodowym fotografem. Poniżej jeden z efektów ów spotkania :)

Co wziąć do szpitala przed porodem

3 comments
Dziś przedstawiam listę najpotrzebniejszych rzeczy, o których nie powinno się zapomnieć, gdy nasze żony wybierają się do szpitala. Z reguły dbają one o to, by wszystko było przygotowane. Ale zdarzają się sytuacje, gdy z przyczyn losowych nie zdążą. Wtedy my panowie musimy improwizować. To właśnie dla nich takową ściągę przygotowałem. Pewnie wiele osób dodałoby coś od siebie. Jeśli tak, proszę dopisywać swoje propozycje w komentarzach.


Co dla mamy:
- 3-4 koszule nocne (najlepiej rozpinane lub z dekoltem do karmienia);
- około 30 większych podpasek plus jedno opakowanie normalnych;
- 2 podkłady jednorazowe na łóżko;
- około 7 sztuk majtek jednorazowych;
- kobiety po cesarskim cięciu proponuje zaopatrzyć w Octenisept;
- szlafrok;
- parę par skarpetek;
- dwa ręczniki;
- łapcie i klapki pod prysznic, aby ze szpitala nie wrócić z czymś nieciekawym na stopach;
- płyn do higieny intymnej, najlepiej ten, który kobieta używa w domu;
- najbardziej potrzebne kosmetyki;
- laktator i 2 butelki;
- 2 staniki do karmienia.
Jeśli nie posiadacie laktatora, możecie go wypożyczyć. Najlepiej na tydzień. Jeśli się sprawdzi, lepiej go później kupić, wyjdzie taniej.

Co dla dziecka:
- 6 sztuk koszulek lub body;
- 6 pajacyków;
- skarpetki;
- czapeczka;
- 7 sztuk pieluch tetrowych;
- pieluchy jednorazowe;
- bepanthen (przyda się też na mamy brodawki);
- oliwka;
- becik i cienki kocyk;
- wilgotne chusteczki do pupy.
Do wyjścia dziecka potrzebne będą ubranka (tu lepiej pogadać z mamą, wiecie panowie pierwsze wyjście, więc lepiej się nie pomylić) oraz fotelik.

Co dla taty:
- fartuch ochronny (inaczej nie wejdziecie na blok porodowy);
- ochraniacz na obuwie;
- przyda się snickers i woda;
- aparat fotograficzny.

Słoneczko i ciekawostka

4 comments
Witam wszystkich po małej przerwie. Trzy tygodnie codziennej bieganiny między pracą, domem i szpitalem zakończyły się przyjściem na świat mojego długo oczekiwanego słoneczka. Ta piękna istota poniżej to Ada Wiktoria. Na zdjęciu uwieczniony został pierwszy w jej życiu foch, spowodowany zbyt mocnym naciągnięciem czapeczki.


To właśnie oczekiwanie na tą słodka dziewczynkę skłoniło mnie do założenia bloga. Teraz znów brakuje czasu. Mleczko, kupka, przewijanie, karmienie, kąpiel, wyparzanie butelek, itd. Wszyscy wiedzą o co chodzi :).

Jeśli już jestem przy mleczku, podzielę się pewną ciekawostką, o której istnieniu nie wiedziałem do tej pory. Nie będę pisał o dobroczynnym wpływie pokarmu matki na dziecko, ponieważ wszyscy o tym doskonale wiedzą. Ale czy wiecie, że skład mleka zmienia się w zależności od pory dnia? Otóż mleczko wieczorno - nocne zawiera więcej tłuszczu i jest bardziej kaloryczne. Dzięki temu niemowlę jest w nocy spokojniejsze. Fakt ten jest szczególnie istotny dla matek ściągających pokarm. Pamiętajcie zatem, aby pokarm nocny podawać Waszym robaczkom w nocy a dzienny w dzień. Dzięki temu nie tylko dzidziuś ale i Wy prześpicie noc spokojnie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...