
Odzywam się po dłuższej przerwie. Trochę trwała i była spowodowana małą walką. Otóż od pewnego czasu na twarzy Dusi zaczęły się pojawiać małe, białe krostki. Na początku myślałem, że to potówki. Jednak po pewnym czasie zaogniły się. Na policzkach powstała wręcz czerwona, sucha skorupka (co widać na zdjęciu). Poza tym mała była strasznie niespokojna zarówno przed, podczas, jak i po jedzeniu. Oczywiście nie muszę mówić, że w ruch poszedł...